Strona główna

Prtoste

Non omnis moriar….

Wielcy i mali, bogaci i ubodzy, władcy, uczeni, artyści i zwykli zjadacze chleba pragnęli, pragną i pragnąć będą w przyszłości zaznaczyć swe istnienie na Ziemi, nie dopuścić, aby śmierć ciała przekreślała całkowicie pamięć o ludzkim byciu, działaniu, tworzeniu. Dlatego w drewnie, kamieniu, w żelazie, w cynie, miedzi, srebrze i złocie kazali kuć, rzeźbić, ryć i odlewać swe imiona, daty życia, wykazy swych wielkich i małych czynów licząc, że tak samo długo jak wieczność piramid przetrwa pamięć o ich istnieniu.

Złudne to marzenie. Nawet piramidy nie są wieczne, a co dopiero nagrobki, tablice, epitafia czy sarkofagi. Niszczyły je wojny, pożary, ulegały ludzkiemu pragnieniu zatarcia dotychczasowej historii tej ziemi, rozbijała w pył chciwość i zwykła głupota. Tylko niewielu z tych pamiątek udało się świadczyć o istnieniu swych fundatorów dłużej niż kilkadziesiąt lat. Tyle trwała i trwać będzie w przyszłości ich wieczność…

Patrząc na te pomniki czy nagrobki trzeba pamiętać, że nie jest to tylko mniej lub bardziej udatnie ukształtowane drewno, kamień czy metal. To zawsze jest pamiątka po Człowieku. Nie jest znowu tak ważne, jaki językiem Człowiek ów mówił, jakiego państwa był obywatelem, do jakiej wspólnoty narodowej czy religijnej przynależał. Odwieczne rytmy ludzkiego życia: narodziny, dorastanie, założenie rodziny, witanie na świecie dzieci i wnuków, a wreszcie śmierć nie są inne u Niemców czy Polaków, u chrześcijan czy żydów. I mimo, że wypadki dziejowe stawiały ich nie raz po różnych stronach barykad i frontów to pochylając się nad ocalałymi pomnikami pomyślmy raczej o tym, co łączy wszystkich Ludzi, a nie o tym, co ich dzieliło i dzieli.

Ta strona jest wynikiem wieloletnich prac inwentaryzacyjnych podjętych jeszcze w końcu XX wieku na terenie Słupska i całego Pomorza Środkowego. Opisując zabytki sztuki kommemoratywnej zawsze chciałem dotrzeć do Ludzi, do ich losów zwykłych i tragicznych, do istnień przeżytych w czasach normalnych i szalonych, w pokoju i wojnie, w bogactwie i w biedzie. Pochylmy się wspólnie nad tymi losami, spróbujmy je odczytać i zrozumieć, w końcu kiedyś i my dołączymy do ich grona.

Będę niezmiernie wdzięczny za pomoc w tworzeniu tej strony, za nadsyłanie wszelkich materiałów dotyczących opisywanych tu grup zabytków, za uwagi i wskazówki. Historia Pomorza  i jego mieszkańców jest naszym wspólnym dziedzictwem i wspólnie powinniśmy ją odkrywać.

Warcisław Machura

wmachura@wp.pl