Słupsk MPŚ – Krzyż pokutny lub nagrobek Wilhelma ze szpitala św. Ducha

Widok ogólny

Obiekt z połowy XIV wieku o nie ustalonej do końca funkcji: mógł być albo nagrobkiem, albo pełnić rolę krzyża pokutnego stawianego – zgodnie ze średniowiecznymi obyczajami – na znak pokuty za popełnione przestępstwo.

Krzyż znajdował się pierwotnie w szpitalu św. Ducha w Słupsku, skąd po jego zburzeniu w 1903 r. został przeniesiony do do ogrodu za Ratuszem, a następnie wmurowany w Nowej Bramie, siedzibie dawnego słupskiego Heimatmuseum. Obecnie znajduje się w zbiorach Muzeum Pomorza Srodkowego.

Kamień wapienny, z którego wytworzony został zabytek uległ erozji pod wpływem deszczu, przez co poważnemu zatarciu uległ napis i wklęsłoryte rysunki postaci Jezusa oraz gmerk(herb?), brakuje też zwieńczenia i bocznych ramion.

Zachowany fragment napisu w języku łacińskim głosi: „w 1358 zmarł Wilhelm módl się za niego”

Jeżeli uznać ten obiekt za krzyż pokutny, to byłby on najstarszym tego typu zabytkiem na Pomorzu.

Opis krzyża u Hardowa:

„Kolej teraz na jeszcze jeden średniowieczny eksponat: to kamienny krzyż z wyrytym motywem „Ukrzyżowania“, umieszczony obecnie w Heimatmuseum, na północnej ścianie Nowej Bramy (w przejeździe). Jak poprzedni, tak i ten jest właściwie pomnikiem. Jego 50-centymetrowy, nieociosany cokół każe przypuszczać, że również ten kamień stał kiedyś na wolnym powietrzu (nie pod dachem). Co do celu, w jakim kamień ten postawiono, w grę wchodzą dwie możliwości: albo jest to jeden z owych krzyży, które stojąc w Średniowieczu na kościelnych dziedzińcach stanowiły jeden wspólny „pomnik“ dla wszystkich pochowanych wokół danego kościoła, lub też – co bardziej prawdopodobne – chodzi tu o tak zwany „Krzyż Zabójcy“ lub „Krzyż Pokuty“. W myśl starego prawa, obowiązującego na ziemiach niemieckich w okresie Średniowiecza zabójstwo nie uchodziło za czyn wołający o pomstę do nieba i karany śmiercią; w wielu przypadkach można się było wykupić od tejże kary wielkimi sumami pieniędzy; kara śmierci rzadko była wymierzana za zabójstwo przez ówczesne sądy, które wówczas bynajmniej do łagodnych nie należały. Krzyże pokutne miały napominać przechodzących wędrowców, by modlili się pod nimi za   osobę zabitą, by w ten sposób prędzej wydostać ją z oczyszczającego ognia. W wieku piętnastym szczególnym zwyczajem była pokuta, czyniona drogą stawiania właśnie takich krzyży.

Według komunikatu wielce dla poznania starożytnych dziejów Pomorza zasłużonego tajnego radcy profesora Lemckego ze Szczecina na Pomorzu znajdujemy jeden taki krzyż z 1367 roku w Pasłęku, inny znajduje się w Trzebiatowie (jest na nim napis „Jakob Wachholt gnade Gott”, lecz nie ma żadnej daty), jeszcze inny – w Sommersdorf koło Penkun (z napisem: „Anno domini 1423 Hinrik von Ramin occisus est a villanis in Wartin”). Kolejny, podobny w formie do słupskiego krzyż stoi koło Stargardu i. P./Stargardu Szcz. Jest większy od słupskiego, a oprócz napisu wyryty jest na nim również wizerunek Ukrzyżowanego. Jednak najbardziej znany ze wszystkich tych „pokutnych“ krzyży jest ten, który stoi na placu przed berlińskim Marienkirche, po lewej stronie wejścia do tej świątyni. Krzyż ten pochodzi z roku 1326; wcześniej stał na miejscu popełnienia czynu (Spandauer Str. 70), a dopiero później znalazł się w swoim obecnym miejscu.

Słupski Krzyż Pokutny pochodzi ze Szpitala Św. Ducha, który znajdował się na rogu Placu Zwycięstwa (Stephana) i ulicy Tuwima (Hospitalstrasse), rozebranego w 1903 roku. Po rozbiórce krzyż trafił najpierw do ogrodu za Ratuszem, a kilka lat temu – do Heimatmuseum. Formy i kształtu tego krzyża nie da się już dziś rozpoznać. Jego ramiona boczne oraz część szczytowa nad ramionami, zostały odłamane. Na owym pomniku z czasów Średniowiecza znajduje się wizerunek Ukrzyżowanego. Brak w nim przedramion i dłoni, które znajdowały się na odłamanych ramionach krzyża. Chrystus przedstawiony został na krzyżu stojąc, nie zaś wisząc, co stanowi wcześniejszą formę jego wizerunków jako Ukrzyżowanego. Dopiero po roku 1220 rozpowszechnił się sposób przedstawiania go na krzyżu, jako wiszącego. We wcześniejszych krucyfiksach Chrystus jest co prawda przybity do krzyża, lecz nie wisi na nim, a stoi na desce. Głowę trzyma prosto, dokładnie nad torsem. Obok tej, znana jest też inna forma, gdzie głowa Chrystusa przechyla się na prawo, jego ciało nieco zwisa, lecz wciąż widoczna jest deska pod stopy. Nasz przykład należy zatem, jako jeden z ostatnich, do tej właśnie (niezbyt w Niemczech powszechnej) formy przedstawiania Ukrzyżowanego. Na kamiennym wizerunku daje się zauważyć, że obie stopy Ukrzyżowanego stoją obok siebie i nie można dostrzec, czy są przybite do krzyża, czy też nie. Nie można też rozpoznać, czy na wizerunku przedstawiona jest deseczka, czy może jest to pokonany smok. W miejscu tym, jak również o jakieś pół metra wyżej, kamienny trzon krzyża jest nadłamany, a pęknięcia wypełniono cementem. Nagie, osłonięte tylko przepaską na biodrach ciało Chrystusa stoi prawie dokładnie pionowo, z wyjątkiem górnej części nieznacznie pochylonej. W aureolę wokół głowy wrysowano równoramienny krzyż. Na głowie Chrystusa nie ma   jeszcze korony cierniowej. Ta ostatnia pojawi się w późniejszych krucyfiksach, podobnie, jak przybicie obu nóg jednym gwoździem do krzyża. Pod Ukrzyżowanym znajduje się – również wyryta – herbowa tarcza. Godło na niej jest (najprawdopodobniej) godłem zamordowanego, choć może też być godłem artysty, który krzyż wykonała, a nawet – godłem zabójcy, który musiał krzyż wystawić.

Na brzegach i u góry znajdują się napisy gotycką minuskułą Znaki pisma są równe z powierzchnią kamienia, przestrzenie wokół nich zaś – wgłębione o 1-2 mm. Napis daje się odczytać jedynie z trudem, choć kamień nie jest zdeptany, bowiem nie leżał przecież w posadzce. Napis zatarł się zapewne w panujących wokół warunkach atmosferycznych, co dodatkowo świadczy o długim okresie wystawienia krzyża na ich działanie. W górnym ramieniu wyraźnie dają się odczytać litery i-l-h-e. Przed i musiała znajdować się jeszcze jedna, zaś po e – jeszcze dwie litery. Na prawym ramieniu krzyża, nad lewym ramieniem Chrystusa, znajdują się litery in, prawdopodobnie pozostałość po zwykłym na krzyżach napisie: INRI (Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum). Napisu po prawej stronie nie udało mi się jeszcze odczytać. Po lewej stronie za to jest znów data. Wyraźnie można odczytać anno dni (Anno Domini) MCCCLXXX. Kamień pochodzi zatem z czternastego wieku, a dokładnie z jego drugiej połowy. Szpital Św. Ducha w Słupsku został założony już w rok po podniesieniu kasztelanii Słupsk do rangi miasta, to jest w roku 1311. Kamień mógł zatem od powstania szpitala znajdować się na jego dziedzińcu, lub na dziedzińcu kościoła szpitalnego. Dopiero odcyfrowanie napisu po prawej stronie da nam pełną informację co do celu, w jakim kamień wykonano. Być może pomógłby przy tym badacz historii rodzin (genealog?). Materiał z którego kamień wykonano, to szary kamień wapienny.”

Źródło:

1. Karta informacyjna zabytku w Muzeum Pomorza Srodkowego,

2. Hardow R., Alte und neue Grebdenkmäler im Stadt= und Landkreis Stolp, Słupsk, 1930, przeł. W.M.Wachniewski

Posted under: Epitafia, Słupsk

Comments are closed.